Zdecydowałam się wynając pokój w domu z young professionals,
bo na tym etapie życia nie chcę mieszkać z naprutymi undergradami rzygającymi
do pralki.
Przedwczoraj współlokator M. zdecydował że Polska jest krajem który nie
powinien istnieć, wepchnął mnie do utility rooma (taka mała komórka na pralkę,
suszarkę i składownia rzeczy nieużywanych.), zamknął drzwi i spokojnie poszedł
jeść obiad. Muszę się zemścić, tj, jak juz wymyślę jak obejść fakt że M. jest o
głowę wyższy i dużo silniejszy.
Reszta współlokatorów jednomyślenie zdecydowała, że gdybyśmy byli w horrorze to
ja zostałabym zabita na końcu lub przetrwała. Powód? Jestem geekiem, mam małe
cycki, ciemne włosy i noszę okulary.
***
Kopnął mnie w dupę zaszczyt bycia częścią ekipy ogarniającej nowy sklep. Jak
zobaczyłam rotę na przyszły tydzień to nogi się pode mną ugięły, z wykładów
pędzę do pracy a domu wracam na jedzenie i spanie.
Będzie fajnie, lubię jak dużo się dzieje i lubię pracować na shopfloorze.